Kurcze to jakiś SMSek!
dla telefonu Nokia
Kod: TT3277004NUV
Aby otrzymać true tone Kurcze to jakiś SMSek! - Głos Męski wyślij sms o treści TT3277004NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:TT3277004NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa true tone dostępna na telefony Nokia: N95, N93, N92, N91, N90, N80, N76, N75, N73, N72, N71, N70, N-Gage, E90, E70, E65, E62, E61, E60, E50, 9500, 9300, 8801, 8800, 8600 Luna, 7710, 7650, 7610, 7600, 7500 Prism, 7390, 7380, 7373, 7370, 7360, 7270, 7260, 7200, 6822, 6820, 6810, 6681, 6680, 6670, 6650, 6630, 6620, 6600, 6500 Slide, 6500 Classic, 6300, 6290, 6288, 6280, 6270, 6267, 6260, 6234, 6233, 6230i, 6230, 6220, 6170, 6151, 6136, 6133, 6131, 6125, 6120 Classic, 6111, 6110 Navigator, 6103, 6102, 6101, 6086, 6085, 6080, 6070, 6060, 6021, 6020, 5700, 5500, 5300, 5200, 5140, 5070, 3500 Classic, 3310 Classic, 3300, 3250, 3230, 3220, 3200, 3110 Classic, 3109 Classic, 2630, 2626, 2610,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Rozbrzmiewały pobudką odległe kasarnie I wiatr poranny dmuchał na mętne latarnie. Był to czas, gdy niezdrowe sny o posiadaniu Każą smagłym wyrostkom wić się na posłaniu; Czas, gdy podobna ślepiu pod ruchomą błoną, Lampa się na tle świtu wycina czerwono, Zasię dusza, pod ciała gnuśnego brzemieniem, Naśladuje tę walkę lampy z dnia promieniem. Jak lice zapłakane, które wiatr osusza, Powietrze drga od czegoś, co już w dal wyrusza; Mąż utrudzon pisaniem, niewiasta rozkoszą. Z kominów już się dymy gdzieniegdzie unoszą. Z posiniałą powieką, z otwartymi usty, W swój drętwy sen zapadły kobiety rozpusty; Żebraczki z chudą piersią, w długiej nędzy walce Rozdmuchiwały węgle i chuchały w palce. Był to czas, gdy - pomiędzy porubstwem a chłodem - Wzmaga się męka niewiast obarczonych płodem. Jak ciężki szloch, przerwany posoki wypluciem, Powietrze gdzieś się pianiem rozdarło koguciem; Mgły się słały pokotem aż po szczyt przyczółków, A chorzy, konający za murem przytułków, Wydawali ostatnie rzężenia. Hulacy Powracali do domów, osłabli z swej pracy. Dzwoniąc zębami, zorza różowo-zielona W opuszczonej Sekwany szła wolno ramiona - I oto ciemny Paryż, przecierając oczy, Chwytał w garść swe narzędzia - stary dziad roboczy.